Duszpasterstwo Niesłyszących

Diecezji Ełckiej

"Specjalną troską należy otoczyć tych wiernych, którzy ze względu na warunki życia nie mogą dostatecznie korzystać z ogólnej zwykłej opieki duszpasterskiej proboszczów lub całkowicie są jej pozbawieni (...)"
[Sobór Watykański II, Dekret o pasterskich zadaniach biskupów w Kościele "Christus Dominus" 18]

Uszkodzenie narządu słuchu może powstać zarówno w różnym wieku, jak i z różnych przyczyn. Terminem, który obejmuje wszystkie osoby z niesprawnością narządu słuchu jest określenie "osoba z uszkodzonym słuchem". Uwzględniając stopień tego uszkodzenia wyróżnia się osoby z uszkodzeniem słuchu w stopniu lekkim, umiarkowanym, znacznym lub głębokim. W języku potocznym najczęściej zwykło używać się takich pojęć jak: 'niedosłyszący', 'słabosłyszący', 'głuchy', 'głuchoniemy' i 'niesłyszący'; przy czym ostatnie z określeń dotyczy wszystkich osób z uszkodzeniem słuchu w stopniu znacznym lub głębokim i ma jednocześnie charakter najbardziej ogólny. Osoby, które są pozbawione słuchu od urodzenia lub tych, którzy utracili słuch we wczesnym dzieciństwie i w konsekwencji nie rozwinęli umiejętności posługiwania się mową dźwiękową nazywamy "głuchoniemymi"[1].

Zjawisko niesprawności narządu słuchu znane było już od najdawniejszych czasów, choć w dobie starożytności odnoszono się do niego różnie. Pozycja społeczna osób niesłyszących w starożytnej Sparcie była nie do pozazdroszczenia. Jeżeli Spartanie zabijali kalekie dzieci, to można chyba przypuszczać, że ten sam los spotykał podrastające dzieci głuchonieme, skoro tylko nabrano pewności co do ich kalectwa. Wyjątkiem był Egipt i Persja, gdzie "przychylnie ustosunkowywano się do głuchych"[1].

Na przeciwnym biegunie sytuowano niesłyszących w narodzie wybranym. Sposób traktowania głuchych należy wpisać w szerszy kontekst praktyki miłosierdzia w Izraelu, która została skodyfikowana w prawodawstwie Starego Testamentu. Pismo św. mówi o głuchocie i osobach niesłyszących w wielu miejscach. Prawo Mojżeszowe upominało Żydów: "Nie będziesz złorzeczył głuchemu". (Kpł 19,14). W Księdze Przysłów dodano: "Ty usta otwórz dla niemych" (31,8). Psalm 38 jest wołaniem chorego, który porównuje swoją sytuację z trudną sytuacją głuchoniemego (Ps 38,2 nn.; Ps 33,8), która może być odmieniona tylko dzięki interwencji Bożej[2]. Obowiązujące zasady miłości bliźniego nie zniwelowały jednak całkowicie problemów osób niesłyszących i choć z realizacją idei miłosierdzia w starożytnym Izraelu bywało różnie, to nie umniejsza to w niczym teologicznych walorów wypracowanego w Starym Testamencie modelu troski o głuchych.

Wzór troski o niesłyszących Kościół znajdujemy w orędziu i przykładzie samego Jezusa. Chrystus odnosił się ze szczególną miłością do osób źle się mających. Ewangelie podkreślają Jego zatroskanie o chorych, cierpiących i niepełnosprawnych (Mt 11,5; 20,34; 21,14; 25,40; Mk 7,32-37; 9,25; 11,5; Łk 4,18; 5,31; 18,35-43; J 5,8). Jezus uzdrawiał ich w cudowny sposób, przywracał im radość życia i oddawał społeczeństwu jednocześnie budząc wiarę w swoje Bóstwo i zbawcze posłannictwo. Słowa i czyny Jezusa potwierdzają, że nadszedł oczekiwany czas łaski. Ewangelia wg św. Marka dokładnie opisuje cud uzdrowienia głuchoniemego przez Jezusa: "Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę. On wziął go na bok, osobno od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: Effatha, to znaczy: "Otwórz się!" Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić” (Mk 7,32-35). Zatrzymanie się Jezusa z miłością nad tym człowiekiem doprowadziło do cudu. Chrystus zapragnął, aby głuchoniemy mógł bez żadnych przeszkód słuchać słowa Bożego i stawać się uczestnikiem zbawczej mocy Bożej[3]. Ewangeliczne zawołanie Chrystusa - "Effatha" - skierowane do głuchoniemego, jest ciągle przytaczane jako szczególne motto wszelkich duszpasterskich wysiłków w pracy z niesłyszącymi.

Genezy wszelkich znanych i opisanych form działalności na rzecz głuchych należy upatrywać w działalności Kościoła. Wyznawcy Chrystusa zawsze śpieszyli z pomocą niesłyszącym, choć faktem jest, że czasami niewiele mogli im pomóc. Wyraźne wzmianki o próbach nauki głuchych pochodzą dopiero z wieków średnich. Informacje o próbach owego uczenia czerpiemy od historyka Kościoła angielskiego - św. Bedy Venerabilis (ok. 672-735) - z jego słynnej "Historia ecclesiastica gentis Anglorum". Wzmianka historyczna dotyczy św. Johna z Beverley (- 721 r.), biskupa Hexham, a później Yorku w Anglii, który to ok. 683 r. uczył pewnego głuchoniemego żebraka porozumiewania się. Nauczył go wyrażać swoje myśli poprzez gesty, mimikę, ruchy rąk i wyraz ust. Na owe czasy było to coś niezwykłego. Stopniowo im bliżej epoki nowożytnej widzimy coraz więcej nauczycieli osób niesłyszących. Należy tu wymienić Pedro Ponce de Leon (1508-1584), benedyktyna z Hiszpanii, który rozpoczął w klasztorze San Salvador w Sahagun w królestwie Leon uczyć głuchoniemych pokazując palcem przedmioty wyrażone pismem. Przeważnie porozumiewał się z nimi na migi. Był to początek systematycznego nauczania głuchych. Trochę później działał Jan Paweł Bonet, który wydał w Madrycie książkę "O naturze dźwięków i sztuce nauczania głuchoniemych mowy" (1620). W Niderlandach działał Belg Jan Helmont (1577-1644), a w Holandii Jan Konrad Ammonn (1669-1724). W Szwajcarii zaś św. Franciszek Salezy (1567-1622), biskup Genewy, który zapisał się m. in. tym, że przygotował do pierwszej spowiedzi i do pierwszej Komunii św. niesłyszącego chłopca imieniem Marcin. Potem cały czas nauczał Marcina, tłumaczył mu prawdy wiary i był jego spowiednikiem. Ich przyjaźń była tak wielka, iż kiedy w 1622 r. święty biskup umarł, Marcin bardzo rozpaczał i zachorował ze smutku. Dzięki temu św. Franciszek Salezy, podobnie jak św. Jan z Beverley, uznawany jest przez Kościół katolicki za patrona niesłyszących[4].

Za pionierów bardziej systematycznego i zorganizowanego nauczania głuchoniemych uznaje się opata Karola Michała de I'Epée (1712-1789) i Samuela Heinicke (1727-1790). Pierwszy z nich działał we Francji. Nauczając dwie nieme dziewczynki wypracował nową metodę znaków mimicznych. Owa metoda polegała na tym, że zamiast mowy dźwięcznej zaczęto używać niemych znaków, a mianowicie rąk, twarzy i pisma. Dzięki jego wielkiemu poświęceniu z każdym rokiem przybywało mu uczniów. W 1770 r. założył on w Paryżu pierwszy Instytut dla Głuchoniemych, który następnie w 1791 r. został podniesiony do rangi narodowego. Ks. Karol Michał de I'Epée znalazł gorliwego kontynuatora swojej myśli w osobie ks. Rocha-Ambroise Sicarda (1742-1822).

Drugi - Heinicke (sam głuchoniemy) - wsławił się w Niemczech nauczając głuchoniemych w Eppendorfie pod Hamburgiem. W 1778 r. zorganizował on pierwszy na ziemiach niemieckich Instytut dla Głuchoniemych w Lipsku. W przeciwieństwie do ks. de I'Epée zwrócił większą uwagę na naukę wymowy (artykulacji) niż migów. Obydwa Instytuty stały się wzorcami dla innych mimo sporów toczonych między zwolennikami powyższych pedagogów. W 1800 r. II Międzynarodowa Konferencja Nauczycieli dla Głuchoniemych w Mediolanie rozstrzygnęła definitywnie spór na korzyść metody głosowej w nauczaniu i wychowywaniu głuchoniemych[5].

W Polsce, podobnie jak w innych krajach, początki kształcenia niesłyszących związane są nierozerwalnie z działalnością Kościoła. Sugestię objęcia edukacją osób głuchoniemych wysunął już król Stanisław August Poniatowski, ale katastrofa rozbiorów nie pozwoliła na urzeczywistnienie owych idei. Za pioniera nauczania i wychowania głuchoniemych na gruncie polskich uchodzi ks. Jakub Zebedeusz Falkowski (1775-1848). Był on pijarem, proboszczem w Szczuczynie (obecnie diecezja łomżyńska), gdzie w ramach swoich zajęć nauczycielskich w szkole w 1802 r. zajął się indywidualnym nauczaniem 7-letniego wówczas głuchego od urodzenia Piotra Gąsowskiego. W 1803 r. udał się do Berlina, aby zapoznać się z tamtejszymi metodami nauczania. Pobyt za granicą był okazją do kilkakrotnego zwiedzenia szkoły dla dzieci głuchych w Lipsku. Po powrocie do Szczuczyna w 1807 r. zajął się uczeniem swego dawnego wychowanka za pomocą metody głosowej. Wkrótce osiągnął poważne rezultaty, chłopiec "mówił jako tako", mógł przystąpić do sakramentów św., robił postępy w szkole. Zebrawszy trzech podobnych młodzieńców, wsparty przez ks. Staszica i władze szkolne Królestwa Kongresowego, wyjechał z nimi w 1815 r. do Wiednia, gdzie zapoznał się z metodą ks. de I'Epée. Wrócił do kraju i w 1817 r. założył pierwszy w Polsce Instytut Głuchoniemych w pałacu Kazimierzowskim w Warszawie. W 1821 r. przeniesiono go do klasztoru Sióstr Wizytek. Dzięki subwencji cara Aleksandra I w 1822 r. dokonano zakupu gruntu i wybudowano własny gmach Instytutu przy placu Trzech Krzyży, w którym dotąd uczą się dzieci niesłyszące[6].

W ślad za Warszawą podobne specjalne zakłady dla głuchoniemych zorganizowano w 1830 r. we Lwowie, a w 1832 r. w Poznaniu (filia Instytutu Berlińskiego dla Głuchoniemych)[7].

Na kartach historii zapisało się wielu wybitnych polskich pedagogów świeckich i duchownych związanych ze wspomnianym Instytutem: Jan Papłoński, Jan Siestrzyński, Jozefat Szczygielski, ks. Teofil Jagodziński i ks. Józef Hollak - długoletni katecheta w Instytucie, późniejszy biskup sufragan augustowski (1883-1890)[8]. Obaj wymienieni księża zredagowali wspólnie pierwszy w Polsce słownik języka migowego[9]. Autorami innych pozycji poświęconych niesłyszącym byli również duchowni. Na większą uwagę zasługuje chociażby monografia ks. Wilhelma Wagnera, katechety w zakładzie dla Głuchoniemych we Lwowie[10].

Na ziemie polskie zaboru austriackiego przez szereg lat wywierał największy wpływ Instytut Głuchych w Wiedniu. Biskupi galicyjscy na ogół chętnie wysyłali kleryków na studia teologiczne do Wiednia polecając im jednocześnie zapoznanie się z metodami nauczania głuchoniemych w tamtejszym Instytucie. Niesłyszące dzieci z Galicji kierowano często właśnie do wiedeńskiego zakładu (sytuacja uległa zmianie dopiero po utworzeniu wspomnianego wcześniej Instytutu we Lwowie). Problem głuchoniemoty został też zauważony przez Uniwersytet Jagielloński, gdzie po powrocie z Wiednia doktoryzował się ks. J. Falkowski. W latach 1840-1848 nauczanie głuchoniemych wyniesiono do rangi przedmiotu wykładowego. Wykłady z zakresu "sztuki kształcenia głuchoniemych" na Wydziale Teologicznym powierzono ks. Leonowi Laurysiewiczowi[11].

Jak widać z tego krótkiego przeglądu tak Instytut w Wiedniu, jak też ośrodki we Lwowie i w Poznaniu, wykazały duże zainteresowanie losem głuchoniemych. W tyle za nimi nie pozostawał Kościół katolicki w na ziemiach polskich, a ordynariusze poszczególnych diecezji starali się zapewnić chociaż minimum troski duszpasterskiej swoim głuchoniemym diecezjanom. Stopniowo edukacja dzieci niesłyszących była przejmowana przez pedagogów świeckich, zaś domeną duchownych pozostała jedynie katechizacja i duszpasterstwo.

Początek duszpasterstwa wśród dorosłych niesłyszących należy wiązać z rokiem 1905, kiedy to utworzono w Katowicach 'Katolickie Stowarzyszenie Głuchoniemych im. Św. Józefa'. Jego duchowym opiekunem był ks. Artur Spielvogel. W 1909 r. ks. Jan Wolarz zapoczątkował pierwsze nabożeństwa dla dorosłych głuchych w języku migowym, a kontynuował je ks. Maksymilian Wojtas[12]. Kościół katolicki w Polsce, szczególnie po odzyskaniu niepodległości przez Ojczyznę, przyczynił się do powołania także innych stowarzyszeń głuchych, m. in. 'Polsko-Katolickiego Towarzystwa Głuchoniemych' w Poznaniu (1919). Niejednokrotnie towarzystwa te podkreślały swój chrześcijański charakter już w swojej nazwie np. "Chrześcijańskie Stowarzyszenie Wzajemnej Pomocy Głuchoniemych" w Łodzi (1909), 'Polsko-Katolickie Towarzystwo głuchoniemych' w Bydgoszczy (1920), 'Chrześcijańskie Towarzystwo Głuchoniemych' w Wilnie (1929), 'Katolickie Towarzystwo Głuchoniemych dla Wejherowa i Okolicy' w Wejherowie (1932). Znamienne jest to, że nawet niektóre stowarzyszenia zorganizowane przed 1918 r. teraz zaczęły podkreślać swój chrześcijański charakter w swych nazwach i statutach. Było tak np. z "Towarzystwem Głuchoniemych" w Warszawie, które przyjęło nazwę "Chrześcijańskiego Towarzystwa Głuchoniemych" (1919), czy "Towarzystwem dla Zdrowia Głuchoniemych" w Grudziądzu, którego nazwę przemianowano na "Katolickie Towarzystwo Głuchoniemych" (1920). Nawet towarzystwa niesłyszących, które nie posiadały w swoich nazwach określenia "katolickie" czy też "chrześcijańskie", miały z reguły swoich duszpasterzy. Zazwyczaj byli nimi duszpasterze katechizujący w miejscowych lub pobliskich zakładach dla głuchoniemych[13].

Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę w 1918 r. powstało kilkanaście nowych zakładów wychowawczych, które kontynuowały długoletnią tradycję naukowo-wychowawczą w Warszawie, Lwowie i Poznaniu. Religii nauczali tu odpowiednio przygotowani katecheci, zazwyczaj prowadzili oni jednocześnie duszpasterstwo osób starszych. Mówiąc o zakładach dla niesłyszących w tym okresie trzeba dodać, że w dwóch z nich - w Poznaniu i Łodzi przez szereg lat księża byli także ich dyrektorami. Na owe lata przypadła także działalność Marii Grzegorzewskiej, której staraniem powstał Państwowy Instytut Pedagogiki Specjalnej w Warszawie, który przygotowywał kadry do pracy z osobami niepełnosprawnymi, w tym także z głuchoniemymi. Nowa sytuacja polityczna, jaka zaistniała po II wojnie światowej, uniemożliwiała prowadzenie duszpasterstwa niesłyszących w zakładach dla niesłyszących i skłoniła władze kościelne do tworzenia własnych ośrodków katechetycznych i liturgicznych (najczęściej przy parafiach)[14].

Koordynację całości wysiłków duszpasterskich i katechetycznych w środowisku niesłyszących na całym świecie wzięła na swoje barki powołana w 1951 r. Komisja Duszpasterska Światowej Federacji Głuchych w Rzymie. W 1966 r. Kongregacja Obrzędów wydała dokument dotyczący sprawowania liturgii dla niesłyszących "Celebrationes liturgice pro surdis". Z inicjatywy protestanckich pastorów skandynawskich w 1962 r. założono w Hanowerze Międzynarodową Ekumeniczną Organizację Duszpasterzy Głuchych. Organizacja utrzymuje stały kontakt ze Światową Radą Kościołów i Watykanem. Problematyka posługi duszpasterskiej i katechizacji w środowisku ludzi głuchoniemych była podejmowana na obradach Międzynarodowych Kongresów Ekumenicznych: w 1971 r. w Genewie - "Meine Augen sind meine Ohren" ("Moje oczy są moimi uszami"), w 1975 r. w Waszyngtonie - "Du hältst das Wort in der Hand" ("Trzymasz słowo w dłoni"), w 1983 r. w Rzymie - "Die gehőrlosenseelsorge als pastorale Aufgabe der Kirche" ("Duszpasterstwo niesłyszących jako pastoralne zadanie Kościoła"), a w 1987 r. w Turku (Finlandia)[15].

W 1951 r. ks. Konrad Lubos (1912-1999) zorganizował pierwszy w Polsce zamknięty kurs przygotowawczy do pierwszej spowiedzi i pierwszej Komunii św. dla grupy 17 głuchoniemych analfabetów. Trwający przez okres jednego miesiąca kurs odbył się w Domu Prowincjalnym Sióstr Służebniczek NMP w Panewnikach k. Katowic[16]. Od 1953 r. zaczęto organizować tu cykliczne szkolenia dla duszpasterzy i katechetów. Organizatorami kursów byli ks. Konrad Lubos i ks. dr Jan Urbaczka. Panewniki stały się odtąd centrum formacji kapłanów i sióstr zakonnych w zakresie opieki duchowej nad głuchoniemymi, a rok 1953 uchodzi za cezurę czasową zorganizowanej działalności duszpasterskiej Kościoła katolickiego na rzecz niesłyszących w Polsce[17].

W 1958 r. celem usprawnienia działalności duszpasterstwa niesłyszących kard. Stefan Wyszyński utworzył Ogólnopolski Sekretariat Duszpasterstwa Głuchoniemych z siedzibą przy Kurii Diecezjalnej w Katowicach. Jego opiekunem z ramienia Episkopatu Polski został bp Herbert Bednarz. Przez wiele lat dyrektorem Krajowej Centrali Duszpasterstwa Głuchoniemych był oddany sprawie głuchych ks. prał. Konrad Lubos (do 1992 r.). Powołanie krajowej centrali duszpasterstwa nad niesłyszącymi stało się inspiracją do organizacji podobnych jednostek na szczeblu diecezjalnym. To z kolei zdynamizowało tworzenie w poszczególnych diecezjach ośrodków z Mszami św. i nabożeństwami odprawianymi w języku migowym, przygotowywanie głuchych do przyjęcia sakramentów św., organizowanie pielgrzymek, adwentowych i wielkopostnych dni skupienia oraz spotkań okazjonalnych. Z czasem zagadnienia pastoralne związane z specjalistycznym duszpasterstwem osób niesłyszących oraz nauka języka migowego zaczęły pojawiać się w seminariach duchownych[18].

Podstawowym zadaniem KCDG jest przygotowanie jak najliczniejszego grona adeptów do pracy duszpasterskiej i katechetycznej w środowisku osób głuchoniemych. Centrala wywiązuje się z tego obowiązku czuwając nad organizacją kursów oraz dorocznych zjazdów duszpasterzy i katechetów osób głuchych w Panewnikach. Do szerzenia edukacji w zakresie nauki języka migowego od 1980 r. włączył się również Polski Związek Głuchych. Począwszy od 1985 r. organizuje on kursy języka migowego dla pedagogów. Biorą w nich udział także kapłani, siostry zakonne i świeccy katecheci[19]. KCDG reprezentuje też duszpasterzy niesłyszących na szerszym polu organizacyjnym, m. in. pozostaje w kontakcie z Polskim Związkiem Głuchych. Kooperacja z istniejącym od 1947 r. PZG stała się bardziej owocna po 1989 r. Mając na uwadze efektywność działania KCDE w 1990 r. powołano trzy komisje: katechetyczną, liturgiczną i środków przekazu.[20]

Koordynacja wszelkich działań duszpasterskich w środowisku osób niesłyszących do dzisiaj koncentruje się na Górnym Śląsku, mimo że swoim zasięgiem objęły one już całą Polskę. W latach 1992-2005 dyrektorem KCDG był ks. Adam Michalski, od 2005 r. jest nim ks. Jan Sołtysiak. W 1992 r. abp Damian Zimoń (opiekun duszpasterstwa niesłyszących od 1986 r.) wydał dokument "Promemoria w sprawach duszpasterstwa głuchoniemych w Polsce", gdzie określił wymagania stawiane przed duszpasterzami osób niesłyszących. Kandydatom na to stanowisko dokument zaleca, oprócz ukończonego seminarium duchownego, studia w zakresie surdopedagogiki i uzyskanie pełnego możliwego wykształcenia w zakresie języka migowego[21].

W 1991 r. podjęto trud unifikacji znaków religijnych polskiego języka migowego. Z inicjatywy ks. Mariana Mikołajczyka, duszpasterza głuchoniemych z parafii pw. św. Aleksandra w Warszawie, zorganizowano Konferencję Unifikacyjną, w której wzięli udział: ks. Jerzy Bryła, Józef Kazimierz Hendziel, Józef Hłumyk, ks. Konrad Lubos, ks. Marek Macewicz, ks. Marian Mikołajczyk, Antoni Morawski, Wacław Morawski, Włodzimierz Pietrzak, s. Monika Polok, ks. Roman Późniak, Bogdan Szczepankowski, ks. Ryszard Tujak i ks. Ryszard Wagner. W 2000 r. w Katowicach został wydany Słownik liturgiczny języka migowego autorstwa Bogdana Szczepankowskiego zawierający ponad 300 znaków migowych niezbędnych w katechezie, duszpasterstwie i liturgii Mszy św.[22]. Bogdan Szczepankowski, ks. Grzegorz Sokalski, Agata Panas i Krzysztof Cis opracowali wydany w 2005 r. w Warszawie podręcznik do nauki języka migowego dla duszpasterzy i katechetów pt. Effatha! Język migowy[23]. W 1996 w WSD w Łodzi klerycy pod kierunkiem wykładowcy języka migowego Haliny Bartos przygotowali wideokasetę z nagraniami znaków religijnych języka migowego oraz liturgii Mszy św. w języku migowym. W 1998 r. ks. inf. Jerzy Bryła wydał książkę pt. "Głusi słyszą"[24].

Problemy pastoralne duszpasterstwa wśród osób niesłyszącymi były bliskie także Słudze Bożemu Janowi Pawłowi II. W 1958 r. konsekrowany na biskupa Karol Wojtyła pierwszego bierzmowania udzielił grupie głuchoniemej młodzieży. W 1960 r. wziął zaś udział w pielgrzymce niesłyszących do Kalwarii Zebrzydowskiej. Dowodem tego, iż doceniał znaczenie duszpasterstwa niesłyszących i kształcenie przyszłych duszpasterzy, było patronowanie w 1961 i 1962 r. kursom dla księży i sióstr zakonnych, zorganizowanym w Krakowie przez ks. Jerzego Bryłę. Ukończyło je łącznie ok. 90 kapłanów i katechetek. W 1983 r. w czasie drugiej pielgrzymki do Ojczyzny spotkał się z niesłyszącymi z całej Polski w katedrze katowickiej, a w Watykanie niejednokrotnie przyjmował na audiencjach głuchoniemych z Polski i innych krajów[25].

Dnia 12 maja 1996 r. Ojciec Święty Jan Paweł II beatyfikował ks. Filipa Smaldone, dzięki czemu stał się on patronem niesłyszących we Włoszech. Urodził się on 27 lipca 1848 r. Pochodził z Neapolu. Już w okresie studiów seminaryjnych zainteresował się losem najbardziej opuszczonych w tym czasie chorych - głuchoniemych. W pewnym momencie tak bardzo zajmował się nimi, że nawet zaniedbał naukę w seminarium, z którego w końcu go usunięto. Wówczas przyjął go z radością do podobnej placówki w Rossano Calabro miejscowy arcybiskup Pietro Cilento, widząc jego dobro i wyjątkowego ducha kościelnego. Po święceniach pracował jako katecheta i wikary w kilku parafiach. Był także kapelanem szpitalnym i odwiedzał chorych w domach. Opiekując się ofiarami wielkiej epidemii dżumy, zaraził się od nich tą chorobą i odzyskał zdrowie jedynie dzięki nadzwyczajnej pomocy Madonny z Pompei, dla której żywił przez całe życie szczególną wdzięczność. Pewnego dnia spotkał kobietę wraz z niesłyszącym synem - od tego momentu poświecił się pracy duszpasterskiej i wychowawczej wśród niesłyszących. Pracując wśród głuchoniemych ks. Smaldone wciąż poszukiwał nowych metod pedagogicznych. Widział bowiem, że tradycyjne metody wychowania i katechizacji są niewystarczające. W pewnym momencie brak rezultatów sprawił, że był gotowy wyjechać na misje zagraniczne. Jego spowiednik doradził mu jednak wówczas kontynuowanie pracy wśród głuchoniemych. Z czasem ks. Smaldone zdobył większe doświadczenie pedagogiczne i założył specjalny dom dla głuchoniemych, prowadzony przez grupę świeckich i kapłanów. W 1885 r. założył w Lecce zakład dla niesłyszących, którym kierowała grupa kobiet - jego penitentek. Biskup Lecce zatwierdził nową wspólnotę i tak powstał zalążek zgromadzenia Sióstr Salezjanek od Najświętszych Serc. Jest to pierwszy i do tej pory jedyny zakon na świecie, którego szczególny charyzmat stanowi praca wśród niesłyszących. Ks. Smaldone otwierał kolejne domy, do których przyjmowano głuchonieme dziewczęta z ubogich rodzin, a z czasem również niewidome oraz sieroty i dzieci porzucone przez rodziców. W ostatnich latach życia cierpiał na różne schorzenia, które znosił z nadzwyczajną pogodą. Zmarł w opinii świętości w Lecce 4 czerwca 1923 r., ale jego dzieło trwa do dziś. Kongregacja prowadzi 9 szkół we Włoszech oraz 3 w Brazylii[26]. Dnia 15 października 2006 r. Ojciec Święty Benedykt XVI dokonał jego kanonizacji - św. Filip Smaldone jest odtąd patronem niesłyszących na całym świecie[27]. W homilii Papież powiedział m. in., że Św. Filip Smaldone widział w głuchoniemych odbicie oblicza Jezusa i zwykł powtarzać, że podobnie jak adorujemy najświętszy Sakrament, powinniśmy klękać przed głuchoniemym[28].

Kolejnym kandydatem na ołtarze jest włoski ks. Giuseppe Gualandi (1826-1907), który od 1850 roku przez 57 lat zajmował się duszpasterstwem wśród głuchoniemych w Bolonii. Do dziś istnieje tworzonych i współtworzonych przez niego 5 ośrodków w Bolonii, 2 we Florencji, 2 w Rzymie i 10 w innych miastach Włoch.

Opracował: ks. Ryszard Sawicki


Bibliografia:

1. Benedykt XVI, Wyrzekli się wszystkiego, by pójść za Jezusem. Homilia Papieża podczas Mszy św. kanonizacyjnej, "L'Osservatore Romano" 27 (2007) 1, s. 6-8.

2. Bł. Filip Smaldone, "L'Osservatore Romano" 16 (1996) 7-8, s. 31-32.

3. Bryła Jan, Głusi słyszą, Kraków 1998.

4. Buba Jan, Pierwszy w Polsce instytut dla głuchoniemych - w 150 lecie inauguracji instytutu w Warszawie (1817-1967), w: Pijarzy w kulturze dawnej polski. Ludzie i zagadnienia, Kraków 1982, s. 131-144.

5. Effatha! Język migowy, red. B. Szczepankowski, G. Sokalski, A. Panus, K. Cis, Warszawa 2005.

6. Grochowska Irena, Szczuczyn, dzieje miasta w okresie 1692-1914, w: Studia i materiały do dziejów powiatu grajewskiego, red. M. Gnatowski, H. Majecki, t. 1, Warszawa 1975, s. 385-428.

7. Grochowski Leonard, Ksiądz Jakub Falkowski (1775-1848) - pionier nauczania dzieci głuchych na ziemiach polskich, w: Wkład pijarów do nauki i kultury w Polsce XVII-XIX w., red. I. Stasiewicz-Jasiukowa, Warszawa-Kraków 1993, s. 501-527.

8. Grodniewski Tadeusz, Spowiedź głuchoniemych, "Homo Dei" 18(1949), s. 245-252.

9. Kirejczyk Kazimierz, Głusi (wybrane zagadnienia), Warszawa 1957.

10. Lubos Konrad, Głuchoniemi - to także parafianie, "Homo Dei" 26(1957), s. 288-291.

11. Manteufflowa Maria, Falkowski Jakub (1775-1848), w: Polski Słownik Biograficzny, red. W. Konopczyński, t. 6, Kraków 1948, s. 361-362.

12. Nowak Adam, Duszpasterstwo głuchoniemych, "Ateneum Kapłańskie" 103(1984), s. 84-95.

13. Nowak Adam, Duszpasterstwo głuchoniemych, Tarnów 1983.

14. Nowi święci Kościoła, "L'Osservatore Romano" 27 (2007) 1, s. 6.

15. Półtorak Kazimierz, Duszpasterstwo niesłyszących, w: Duszpasterstwo specjalne, red. R. Kamiński, B. Drożdż, Lublin 1998, s. 157-189.

16. Romańczuk Adolf, Hollak Józef, w: Polski Słownik Biograficzny, red. K. Lepszy, t. 9, Wrocław-Warszawa-Kraków 1960-1961, s. 583-584.

17. Sawicki Ryszard, Język migowy w naszym seminarium. Klerycka odpowiedź na ewangeliczne zawołanie Chrystusa - "Effatha", "Głos Serca" 72 (2007), s. 4.

18. Staszkiewicz Zbigniew, Głuchoniemych duszpasterstwo, w: Encyklopedia Katolicka, t. V, red. L. Bieńkowski, P. Hemperek, S. Kamiński i in., Lublin 1989, kol. 1151-1152.

19. Szczepankowski Bogdan, Niesłyszący - głusi - głuchoniemi. Wyrównywanie szans, Warszawa 1999.

20. Szczepankowski Bogdan, Słownik liturgiczny języka migowego, Katowice 2000.


Przypisy

[1] Por. T. Grodniewski, Spowiedź głuchoniemych, "Homo Dei" 18(1949), s. 245-246; por. A. Nowak, Duszpasterstwo głuchoniemych, "Ateneum Kapłańskie" 103(1984), s. 84; por. tenże, Duszpasterstwo głuchoniemych, Tarnów 1983, s. 29.

[2] Por. Nowak, Duszpasterstwo głuchoniemych, art. cyt., s. 84; por. tenże, Duszpasterstwo głuchoniemych, dz. cyt., s. 29; por. Półtorak, art. cyt., s. 162.

[3] Por. Nowak, Duszpasterstwo głuchoniemych, art. cyt., s. 84; por. tenże, Duszpasterstwo głuchoniemych, dz. cyt., s. 29; por. Półtorak, art. cyt., s. 161-162.

[4] Por. Grodniewski, art. cyt., s. 246-247; por. K. Kirejczyk, Głusi (wybrane zagadnienia), Warszawa 1957, s. 273-274; por. Nowak, Duszpasterstwo głuchoniemych, art. cyt., s. 84; por. tenże, Duszpasterstwo głuchoniemych, dz. cyt., s. 30-31; por. Półtorak, art. cyt., s. 166-167; por. Z. Staszkiewicz, Głuchoniemych duszpasterstwo, w: Encyklopedia Katolicka, t. V, red. L. Bieńkowski, P. Hemperek, S. Kamiński i in., Lublin 1989, kol. 1151; por. B. Szczepankowski, Słownik liturgiczny języka migowego, Katowice 2000, s. 16.

[5] Por. Nowak, Duszpasterstwo głuchoniemych, art. cyt., s. 84-85; por. Półtorak, art. cyt., s. 167; por. Staszkiewicz, dz. cyt., kol. 1151; Szczepankowski, Słownik liturgiczny, dz. cyt., s. 16.

[6] Por. J. Buba, Pierwszy w Polsce instytut dla głuchoniemych - w 150 lecie inauguracji instytutu w Warszawie (1817-1967), w: Pijarzy w kulturze dawnej polski. Ludzie i zagadnienia, Kraków 1982, s. 131-144; por. I. Grochowska, Szczuczyn, dzieje miasta w okresie 1692-1914, w: Studia i materiały do dziejów powiatu grajewskiego, red. M. Gnatowski, H. Majecki, t. 1, Warszawa 1975, s. 406-407; por. L. Grochowski, Ksiądz Jakub Falkowski (1775-1848) - pionier nauczania dzieci głuchych na ziemiach polskich, w: Wkład pijarów do nauki i kultury w Polsce XVII-XIX w., red. I. Stasiewicz-Jasiukowej, Warszawa-Kraków 1993, s. 501-527; por. M. Manteufflowa, Falkowski Jakub (1775-1848), w: Polski Słownik Biograficzny, red. W. Konopczyński, t. 6, Kraków 1948, s. 361-362; por. R. Sawicki, O Bogu na migi, "Martyria" 18 (2007) 6, s. 20.

[7] Por. Nowak, Duszpasterstwo głuchoniemych, art. cyt., s. 85; por. Staszkiewicz, dz. cyt., kol. 1151.

[8] Por. Nowak, Duszpasterstwo głuchoniemych, art. cyt., s. 87; Nowak, Duszpasterska troska, art. cyt., s. 244; por. A. Romańczuk, Hollak Józef, w: Polski Słownik Biograficzny, red. K. Lepszy, t. 9, Wrocław-Warszawa-Kraków 1960-1961, s. 583-584; por. R. Sawicki, O Bogu na migi, "Martyria" 18 (2007) 6, s. 20.

[9] Hollak Józef, Jagodziński Teofil, Słownik mimiczny dla głuchoniemych i osób z nimi styczność mających, Warszawa 1879.

[10] Wagner Wilhelm, Głuchoniemy wobec najnowszych badań nauki, Lwów 1913.

[11] Por. Nowak, Duszpasterska troska, art. cyt., s. 245-246; por. Staszkiewicz, dz. cyt., kol. 1151-1152.

[12] Por. Szczepankowski, Słownik liturgiczny?, dz. cyt., s. 17.

[13] Por. B. Szczepankowski, Niesłyszący - głusi - głuchoniemi. Wyrównywanie szans, Warszawa 1999, s. 300-301.

[14] Por. Półtorak, art. cyt., s. 168-169; por. Staszkiewicz, dz. cyt., kol. 1152.

[15] Por. Szczepankowski, Niesłyszący?, dz. cyt., s. 307; por. Półtorak, art. cyt., s. 172; por. Staszkiewicz, dz. cyt., kol. 1151.

[16] Por. K. Lubos, Głuchoniemi - to także parafianie, "Homo Dei" 26(1957), s. 289.

[17] Por. Lubos, art. cyt., s. 289-290; por. Nowak, Duszpasterstwo głuchoniemych, art. cyt., s. 88; por. Półtorak, art. cyt., s. 169; por. Staszkiewicz, dz. cyt., kol. 1152; por. Szczepankowski, Słownik liturgiczny", dz. cyt., s. 17.

[18] Por. Nowak, Duszpasterstwo głuchoniemych, art. cyt., s. 93; por. Półtorak, art. cyt., s. 169; por. Staszkiewicz, dz. cyt., kol. 1152; por. Szczepankowski, Słownik liturgiczny?, dz. cyt., s. 17-18.

[19] Por. Szczepankowski, Słownik liturgiczny?, dz. cyt., s. 18.

[20] Por. Półtorak, art. cyt., s. 170.

[21] Por. Effatha", dz. cyt., s. 46; por. Szczepankowski, Słownik liturgiczny?, dz. cyt., s. 18.

[22] Szczepankowski, Słownik liturgiczny, dz. cyt.

[23] Effatha, dz. cyt.

[24] J. Bryła, Głusi słyszą, Kraków 1998.

[25] Por. Szczepankowski, Niesłyszący?, dz. cyt., s. 305.

[26] Por. Bł. Filip Smaldone, "L'Osservatore Romano" 16 (1996) 7-8, s. 31-32; por. R. Sawicki, Język migowy w naszym seminarium. Klerycka odpowiedź na ewangeliczne zawołanie Chrystusa - Effatha, "Głos Serca" 72 (2007), s. 4; por. Szczepankowski, Niesłyszący", dz. cyt., s. 307-308.

[27] Por. Nowi święci Kościoła, "L'Osservatore Romano" 27 (2007) 1, s. 6.

[28] Por. Benedykt XVI, Wyrzekli się wszystkiego, by pójść za Jezusem. Homilia Papieża podczas Mszy św. kanonizacyjnej, "L'Osservatore Romano" 27 (2007) 1, s. 7.